wtorek, 7 maja 2013

Od czegoś trzeba zacząć ;)


Witam wszystkich. Przez szkołę czasu nie miałam ale wracam z powrotem :)

Dziś rano w końcu zmierzyłam się i w końcu odzyskałam aparat to zrobiłam zdjęcia (niestety było ciemno, stałam w złym miejscu i do tego jakość nie najlepsza. Następnym razem poproszę by ktoś mi zrobił bo samemu przy lustrze ciężko się robi zdjęcia :) ). Oto moje wymiary: 
       Talia- 67 cm
       Biust- 88 cm
       Ramiona- 27,5 cm 
       Biodra- 84,5 cm
       Uda- 52 cm 
       Waga- 54,5 kg
       Wzrost- 170 cm


Wcześniej te wymiary były lepsze, ale troszkę mi się przytyło po kwietniu. To wyjazd do Włoch, ślub, zaraz później do Krakowa, kolejny ślub i troszkę poszło tu i tam ;)
Będę co tydzień pisać o moich treningach, co miesiąc będę robić zdjęcia i pomiary :). To będzie tak podsumowanie tygodnia i miesiąca. Będzie to dla mnie na pewno wielka motywacja do ćwiczeń, a przecież lato coraz bliżej :) Trzeba się sprężyć i nie obijać się.
A jak jest u Was ? Spisujecie wymiary ? Robicie zdjęcia ?
PS. A jutro umieszczę tu przepis na najlepszy chleb :) Na zakwasie. Uwielbiam go. Jest pyszny, zdrowy i pożywny. Ciekawe czy Wam się spodoba :)

sobota, 4 maja 2013

Czym dla mnie jest zdrowy styl życia ?


Witam wszystkich :) Dziś chciałabym napisać czym dla mnie jest zdrowy styl życia.
Często się słyszy wyrażenie: zdrowy styl/tryb życia. Często mówią ludzie, że powinniśmy prowadzić zdrowy styl życia dla naszego dobra czy lepszego samopoczucia. Ale właściwie co to jest ten zdrowy, aktywny styl życia i jak wprowadzić go do naszego zabieganego życia ?  
Zdrowy styl życia składa się z wielu elementów (takich puzzli), które po złożeniu w całość dadzą nam zdrowie psychiczne i fizyczne. To dbanie o siebie, swoją kondycję, wygląd i dobre samopoczucie. To praca nad sobą lecz nie tylko z wyglądu zewnętrznego, ale również psychicznego. Rozwijamy się.

Wykonałam ten schemat by pokazać z jakich elementów składa się zdrowy styl życia (oczywiście dla każdego człowieka te elementy mogą być trochę inne, ja napisałam czym są dla mnie i tych elementów jest więcej). Lecz nie na tym koniec. Każdy z tych punktów składa się z wielu innych podpunktów np. jedność z samym sobą (przepraszam na schemacie zrobiłam błąd ;) ) to praca nad swoim wewnętrznym dzieckiem, również powinniśmy być jednością ze światem. Dzięki tym sferom udoskonalamy się. Stajemy się bardziej szczęśliwi i mamy więcej energii.
Lecz jak w dzisiejszym świecie, „wyścigu szczurów” jakim jest nasze życie mamy znaleźć na to wszystko czas i energię ? Przecież jest praca, dom, dzieci, rodzina. I jak ty znaleźć czas dla siebie ? I jak znaleźć motywację do tego ? Jak zdrowo żyć, jeśli ciągle się spieszymy? Czy można pogodzić zdrowe odżywianie ze stylem życia współczesnego człowieka? Czy dobra dieta jest zawsze czasochłonna? Czy zdrowa żywność jest zawsze droga? Te pytania zadaje sobie, z pewnością, wielu z nas. Odpowiedź zdaje się być zaskakująca: zdrowe odżywianie i zdrowy styl życia wcale nie jest taki trudny, jak mogłoby się wydawać. Wymaga to od nasz trochę wyrzeczeń i samodyscypliny, ale gdy wejdzie nam to w nawyk, zobaczymy, że lepiej się czujem zobaczymy, że opłacało się włożyć trochę trudu.
Pamiętajmy, że te elementy uzupełniają się wzajemnie. Gdy poprawimy jeden element, a zaniedbamy drugi to efekty będą słabsze. Jednakże gdy powoli będziemy łączyć wszystko w jedność efekt będzie o wiele silniejszy. Pokażę to na przykładzie ćwiczeń i diety. Dużo osób które stosują jakąś dietę lub zdrowo się odżywiają nie zawsze pamiętają o aktywności fizycznej. Przez to efekt np. tracenia kg będzie mniejszy. Tak samo jak osoba ćwicząca chce stracić trochę na wadze, stara się ale zaniedbuje dietę jedząc za dużo, źle łącząc pokarmy, jedząc tłusto i niezdrowo zamierzony efekt będzie słabszy i tylko będą frustracje, że mimo starać efekty są marne. Lecz gdy będziemy ćwiczyć i do tego jeść dużo warzyw, owoców itp. efekty będą o niebo lepsze.  
Więc pamiętajmy. Wszystko tworzy jedność. Jak zaniedbamy jedno uzyskamy niepełny obraz tego co moglibyśmy osiągnąć.
CDN.

A tutaj wrzucę kilka innych zdjęć które znalazłam w Internecie



A czym dla Ciebie jest zdrowy styl życia ? :)

czwartek, 2 maja 2013

Więcej niż kilka słów o mnie


Jestem uczennicą. Szkoła to mój codzienny obowiązek. Codziennie po szkole jadę rowerem do stajni. Zajmuję się (codziennie) ok. 2-4 końmi ;) Jeszcze nie mam swojego konia, ale mam wspaniałych trenerów i dzięki nim pracuje na wyłączność praktycznie z 3 końmi :) + mogę pracować z każdym innym koniem kiedy mam więcej czasu. Ale o koniach kiedy indziej.
Od roku jestem wegetarianką. Stosuję dietę rozdzielną. Lubię gotować i piec. Nie jem chipsów, batonów, żelek i innych słodyczy. No może jedyne co jem to gorzką czekoladę (minimum 70%). Lecz nie zawsze tak było… Kiedyś jadłam strasznie, ale to strasznie dużo słodyczy (a i kiedyś gorzka czekolada nie była dla mnie słodyczą tylko czymś czego nie dało się zjeść). Rano, po szkole, po południu, wieczorem i kiedy tylko pojawiła się ochota. Kochałam je, ale one mnie nie za bardzo ;) Kochałam również mięso i nie mogłam zrozumieć jak można nie jeść mięsa. Przecież ono jest takie pyszne ! A do tego inni mówią, że „zdrowe”… Typowe myślenie ludzi… Niestety, mało kto wie jak naprawdę powstaje mięso i inne przetwory, które tak ładnie wygląda i pachnie na naszych talerzach. Ludzie nie wiedzą bo idą do sklepu i kupują już gotowy produkt. Gdyby mieli sami w pogoni złapać wiewiórkę, zabić ją własnymi rękami, rozszarpać  i zjeść…nie wiem kto by był w stanie to zrobić. Przytoczę tu słowa: „Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianem” – Paul McCartney. Również nie przepadałam za warzywami takimi jak szpinak, brukselka, brokuły, kalafior, cukinia, dynia, marchewka, buraki, bakłażan, szparagi itd. Jednym słowem lista była długa, a nie lubiłam ich nawet nie próbując.
Więc jak to się stało, że uwielbiająca mięso, słodycze i fast foody oraz jedząc 2 obiady dziennie (jeden na stołówce i 1 w domu) zaczęłam myśleć co jem i jak jem ? Przyczyniło się do tego kilka osób. Po pierwsze wrażenie na mnie zrobił artykuł autorstwa mojego jeździeckiego góry- Małgorzaty Morsztyn. Dzięki niej zaczęłam powoli myśleć. Kolejnymi osobami są moi trenerzy. Pewnego dnia jak siedzieliśmy razem u Małgorzaty Morsztyn (pojechałam do niej z trenerami i z koniem na szkolenie prywatne) jedząc zaczęliśmy rozmawiać i mój trener wspomniał, że je rozdzielnie. Nie wiedziałam wtedy na czym to polega i co to jest, ale ta wzmianka wystarczyła mi, żebym się zainteresowała i tak „ziarno” zaczęło kiełkować :) Zaczęłam rozmawiać z nimi nie tylko na temat koni, ale również żywienia i oni pokazali mi, że istnieją różne drogi i nie można wierzyć we wszystko co inni mówią. Co z tego, że inni mówią jak nie mają racji ? Dobrze znać różne opinie, ale każdy sam powinien się zastanowić i dowiedzieć się co dla niego dobre, a co nie. Powinniśmy mieć otwarte umysły. Jestem im bardzo wdzięczna nie tylko za możliwości jakie mi dają, ale że zaszczepili we mnie tyle dobrego m.in. cierpliwość, że sama jestem odpowiedzialna za to jak żyję i to, że mimo inni robią inaczej „bo tak robią” wszyscy jak nie jestem „wszyscy” tylko ja jestem SOBĄ i nie podążam ślepo za innymi tylko pomyślę zanim zdecyduję się czy pójdę czy nie. Samodzielne myślenie i asertywność. Nie bać się, że robię coś inaczej niż wszyscy. Byłam kiedyś nieśmiała w wyrażaniu swojej opinii i zachowania. Teraz dzięki nim przełamuję to :) 
Jedna idea przerodziła się w coś wielkiego i niesamowitego. To chęć walki o lepsze jutro i chęć pracy nad sobą bo nikt inny, tylko ja sama, mogę uczynić się zdrowszą, bardziej wysportowaną itp., a co za tym idzie szczęśliwą i otwartą na świat i ludzi. Inni mogą dać mi tylko narzędzia, a od nas samych zależy co z tym zrobimy. Nikt mnie nie zmuszał. Nikt mnie nie przekonywał. Ja sama podjęłam decyzję.
To wszystko (np. że czegoś nie lubimy czy uwielbiamy) siedzi w naszej głowie. Kiedyś warzywa były fe, a dziś kocham szpinak, brokuły, kalafiory, marchewkę, kiełki i masę innych rzeczy, których bym kiedyś nie tknęła, a słodycze mi zbrzydły. Wiem to, że siedzi to tylko i wyłącznie w naszej głowie, myśleniu, bo sama to przeżyłam.
Wiadomo, ideałem nie jestem i też popełniam błędy, a nawet masę i będę popełniać, ale pomimo tej krętej drogi z wieloma dziurami i dołami, jak i prostymi, cieszę się, że jestem jaka jestem :)  

Na wstępie- po co i na co ?

Witam. W końcu odważyłam się i po przemyśleniach założyłam bloga. Już wcześniej wpadłam na ten pomysł, ale zrezygnowałam i ostatnio idea ta na nowo wróciła. Tym razem z innym skutkiem :)
Właściwie po co zakładam bloga ? Jest milion innych przecież...ale ten będzie mój :) Chciałabym pisać na tym blogu o wszystkim- zdrowiu, aktywności fizycznej, odżywianiu się, kuchni, naturalnych kosmetykach i urodzie,a właściwie o wszystkim innym co dotyczy zdrowiego stylu życia. Ja nie lubię za bardzo i nie używam określenia "dieta" tylko "styl życia", ponieważ wiele osób myli pojęcie "diety" i myśli o tym jak o jakiś rygorach żywieniowych które stosują w jakimś określonym czasie, a po "diecie" wracają do starych nawyków. Natomiast styl życia to nie tylko dieta (stosowana przez całe życie), a również poszczególne elementy, takie puzle, które po złożeniu w całość dadzą nam zdrowie i szczęście- psychiczne i fizyczne.
Zakładam tego bloga by mnie motywował do lepszej drogi do zdrowia i szczęścia (nie obrażę się jeśli kogoś innego też będzie on motywował :) ). Chcę podzielić się z Wami :) Gotowi ?

Wybieram zdrowie, a Ty ?